Elekcja
Jan III Sobieski został obrany na króla w bardzo krótkim czasie po śmierci Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Taki wybór absolutnie nie dziwi - niedawne wielkie tryumfy nad Tatarami walnie się do tego przyczyniły. Szlachta zresztą wciąż spragniona była "Piasta", rodaka na tronie. W ogóle nie chciała słyszeć o żadnym Francuzie, Niemcu czy kimkolwiek innym z poza granic Rzeczypospolitej. Oczywiście inaczej rzecz miała się z magnaterią, ta rada byłaby widzieć na tronie obcokrajowca - takim zazwyczaj łatwiej jest manipulować, a i mniej na sercu leży mu dobro kraju, można więc wyzyskać to do własnych celów. Jedynym chlubnym wyjątkiem od takiego podejścia obcokrajowców na tronie był Stefan I Batory, obok Jana Sobieskiego ewidentnie najwybitniejszy król elekcyjny. W każdym razie w 1674 roku na tronie znowuż osadzono rodaka. Jan III Sobieski został królem. Za priorytet przyjął walkę z Turcją. Chciał ostatecznie zabezpieczyć południowe rubieże Rzeczypospolitej obojga narodów, co zresztą nie przyszło mu z łatwością. Sułtan, niestety, atakował bardzo zajadle i bardzo długo. Zanim Jan III Sobieski uporał się ostatecznie z nawałnicą turecką minęło sporo drogocennego czasu.